RSS
środa, 31 grudnia 2008
32 pączki

przywiózł mi dziś rano R. i bynajmniej nie z cukierni a z kwiaciarni. Dostałam 32 tulipany specjalnie dla mnie zamowione i ściągnięte do kwiaciarni w K.

Szczęsciara ze mnie,ze mam takiego R. :********************

17:15, fischerwoman
Link Komentarze (4) »
wtorek, 30 grudnia 2008
To był naprawdę krótki rok.

Jak dla mnie oczywiście. Czas przyspieszył, kiedy 05 lutego odkryłam, że jestem w ciązy, a potem były badania, leki i modlitwa, by dotrwać do końca. Kiedy 25 września na świat przyszedł Bartuś, moje serce pękło na pół, by podzielić miłośc na męża i syna.

To był dobry rok. Staliśmy się z R. bliżsi niż kiedykolwiek, choć czasami myśle, że bliżej już być nie można. Wiele razy w tej samej chwili myślimy o tym samym, a potem się smiejemy, że jedno podsłuchuje myśli drugiego :) Po raz kolejny spedziliśmy razem święta, wakacje, przed nami kolejny Sylwester. 

Również w moich sprawach zawodowych to był dobry rok. Najpierw duży sukces w przeprowadzeniu auditow zewnętrznych, potem moje przejście na zwolnienie lekarskie i powolne mentalne rozstawanie się z firmą, w której pracowałam 7 lat. Już wiem, że po urlopie wychowawczym tam nie wrócę.

Bilans jest na duży plus. W mojej rodzinie na szczęscie, nikogo nie ubyło - wręcz przeciwnie - przyszły na świat dwie małe istotki:  Julia (córka kuzyna, urodzona dzień wcześniej od Bartusia) i nasz Bartek :) Oby tak dalej!

Aha i jeszcze jedno - zaczęłam tutaj pisać, co prawda dopiero pod sam koniec roku,ale to zawsze coś :) 

Jutro ostatni dzień roku a dziś jest ostatni dzień moich 31 urodzin :) Jutro caly świat będzie świętował w moje urodziny, czyż to nie piękne?

Do siego roku!!!!

22:49, fischerwoman
Link Komentarze (2) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 7