RSS
wtorek, 31 marca 2009
Jestem i będę.

I znowu po kilka dni nie robię wpisów. Ogarnęło mnie jakieś zmęczenie w stosunku do komputera, internetu, tego wirtualnego świata. Może to sprawka wiosny? Znowu wychodzę na długie spacery, wczoraj otworzyliśmy sezon ogródkowy,z nowu mnóstwo pracy dookoła domu, wróciły kontakty z sąsiadami w rozmowach przez płot. Wszysycy wyszli na zewnatrz - jak z zimowej skorupki. Potrzebuje tego wyjścia, potrzebuję powietrza, ruchu, wiatru we włosach i słonka na twarzy.

Będę tu zaglądała, ale rzadziej, jak mnie naprawdę przypili lub poczuję, że dzieje się coś warte opisania. Teraz wybieram rzeczywistość.

Zaglądajcie do mnie co jakiś czas :)

12:25, fischerwoman
Link Komentarze (2) »
środa, 25 marca 2009
Jak jeden dzień

Bartolini

minęło mi pół roku - dziś Bartkowi stuknęło półrocze :) A przecież jakby wczoraj położyli mi go na piersi takiego malutkiego i ciuchutkiego, który dopiero co przywitał się ze światem . A dziś ten malec prawie potroił swoją wagę urodzeniową, wyciagnął się o 21cm, próbuje sam siadać, rozsyła na prawo i lewo uśmiechy a i zapłakać ile pary w płucach też potrafi. Zębów jeszcze ani widu ani słychu. Z nowych umiejętności pojawiło się coś w rodzaju gry na trąbce - kciuk lub trzy palce w buzi,nadęcie policzków i wypychanie powietrza - wynik - śnieszne odgłosy,cała buzia w ślinie a ja położona ze smiechu :) Trębacz mi rosnie :)

W takim tempie zanim się obejrzę bedzie mi biegał po domu :) Bartolini  nasz kochany  :)

21:21, fischerwoman
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 7