RSS
poniedziałek, 31 marca 2014
Niepodobne.

Niepodobne, bym z końcem marca chadzała w klapkach i bosych stopach. Taki klimat to ja kocham i przyjmę co roku :)

Miniony tydzień obfitował w bardzo dobre biznesowe wieści i spotkania. Po pierwsze moja była firma (nie korporacja, ta przed korporacją) przyjęła moją ofertę na szkolenie, wpadnie ładny grosz. Po drugie Fundacja przedłuża ze mną współprace do końca lipca, co jest dla mnie miłym zaskoczeniem, bo myślałam, że do końca kwietnia zrobię swoje i wyfrunę :) A po trzecie w piątek miałam bardzo miłe spotkanie z dużą firmą certyfikująca, która jest zainteresowana współpracą, choć zobaczymy na jakiej płaszczyźnie uda się tę współpracę nawiązać. Jak widać w moim biznesie nieźle się dzieje :)

Za to z minionego weekendu (nie pierwszego zresztą tej wiosny) mam jeden wniosek - jak masz ogród a nie zatrudniasz ogrodnika, to zapomnij o wypoczynku z początkiem wiosny - czyszczenie kątów z liści, wyrywanie chwastów, które już wyrosły, sadzenie roślin, dosiewki trawy i coroczne zmiany, to dwa dni na dworze a w poniedziałek odczuwalny każdy mięsień, staw i kosteczka. Na moje szczęście w pracy fizycznej widzę same pozytywy - spalone kalorie, rozciągnięte mięśnie i dotleniony organizm :) 

A dziś mam z urzędu wolne, trochę pracuję i dużo odpoczywam :) Jak nie kochać takiego poniedziałku? :))))

09:04, fischerwoman
Link Komentarze (10) »
piątek, 21 marca 2014
Rozsadza mnie :)

Posadzonych: 50 bratków, 4 malwy, 4 lilie; przesadzonych kilka roślin, przyciętych kilka krzewów. Pozamiatane liście, wypielona rabatka z kwiatkami. To wszystko przy nieziemskim katarze, ale w słońcu i przy ciepłym wietrze. Od 2 dni, zamiast siedzieć pod kocykiem i pić herbatę z cytryną (z pewnością szybciej bym się pozbyła kataru), ciągnie mnie do ogrodu. W tym roku baaradzo mi się chce. Będzie dużo kwiatów na rabacie i dużo kwiatów w donicach. Meble ogrodowe i taras czekają na generalny porządek, za chwilkę się doczekają :) Wiosna!

Chce mi się, o tak. Free your mind, to moje motto. Głowa wolna od myślenia o troskach. Praca jest, ale za chwilę będę myśleć, co dalej. Zdrowie - no jest, choć tarczyca znowu daje znać (nadczynność - stąd ta energia). Spokój, harmonia i miłość między mną a R. też są. Równo 13 lat temu spotkaliśmy się po raz pierwszy. Za moment porywamy syna z przedszkola i jedziemy na obiad. Szampan na wieczór chłodzi się w lodówce. Mam wolny umysł, lekko na duszy. Balans. To rzadkość u mnie, ale zdarza się :)

I takiego stanu duszy, serca i umysłu wszystkim życzę :)

Zdjęcie z sieci, ciekawa wiosenno-wiejska inspiracja :) 

13:39, fischerwoman
Link Komentarze (12) »
 
1 , 2