RSS
piątek, 30 kwietnia 2010
Fischerowa wikingowa :)

Dziś R. śniło się, że w moim domu mówiliśmy do siebie imionami Wikingów. I tak mój tato miał na imię Burgul,ja Emmax a siostra Marbal. No, jakby mi kiedys zabrakło pomysłu na nowy nick, to już mam ;)

Uwielbiam wyobraźnię R. :) Z nim to się nie można nudzić, nawet od rana :)))

13:01, fischerwoman
Link Komentarze (8) »
czwartek, 29 kwietnia 2010
Wiosna pełną piersią :)

Wreszcie można zrzucic ciemne ubrania, ciężkie buty, wystawić twarz do ciepłego słońca, mrużyć oczy i założyć okulary słoneczne. Mam nadzieje, że możemy na dobre zapomnieć o zimnie, choć wieczorami jeszcze rozpalam kominek. Wczoraj przed wyjściem na spotkanie z Mafinkami poczułam się lekko i kobieco. Zapomniałam juz jak to jest założyć jasny płaszczyk, apaszke czy spodnie w kancik. Sportowe ubrania zdominowały moją szafę i sposób ubierania. Tak jest mi wygodniej, łatwiej, kiedy jadę na zakupy, idę na spacer czy spotykam się z drugą mamą i maluchem. A okazji do nóżki choćby na delikatnym koturnie mam naprawdę bardzo mało. Wczoraj przypomniałam sobie jak to jest :) Spotkania w naszym gronie zawsze dodają mi energii, tak jakbym nawdychała się swiezego powietrza, w końcu od ilości śmiechu mamy nie lada dotlenione płuca :) Po raz kolejny potwierdza się fakt, że choc różnimy się między sobą,to jednak w wielu kwestiach mamy to samo zdanie, spojrzenie na bardzo różne kwestie. Wczoraj odkryłysmy jeszcze jeden wspolny mianownik - pewne kłopoty z tabliczką mnożenia :))))) Jak zwykle po powrocie do domu opowiadałam R. o naszych rozmowach, jeszcze raz smiałam się z tych rozmów i tym sposobem przedluzyłam sobie mafijny wieczór aż do północy. Dziękuję dziewczyny !

A dziś zrobiłam zakupy na weekend, kupiłam swieże tulipany, zapazyłam kawe. Kiedy tylko Bartek wstanie, zje obiad, to wyjdziemy na spacer. Wczoraj wieczorem R. poszedł z Bartkiem do jedynego na osiedlu rolnika, który pokazał Bartkowi krowy, byki, swinie z prosiaczkami i 3 traktory. Efekt był taki, że młody padł wieczorem jak zabity, za to od 3 w nocy szalał, przeżywał, plakal, nawet w naszym łóżku nie mógł spokojnie zasnąć. Za dużo wrazen, emocji, potem głowa to wszystko przetwarza, układa sobie i mamy nocną jazdę. Mam nadzieje,ze dzisiejsza noc będzie spokojna, bo my oboje musimy odespać dzisiejsze pobudki. 

 

 

13:28, fischerwoman
Link Komentarze (6) »
 
1 , 2 , 3 , 4