RSS
czwartek, 24 kwietnia 2014
Sen o lataniu.

Wczoraj obejrzałam wywiad Piotra Najsztuba z Dorotą Wellman. Zapytana jaki sen życzy widzom programu, odparła, że snu o lataniu, o uczuciu, które rozpiera dech w piersi, kiedy się leci i widzi z góry świat - D.Wellman przeżyła te uczucia, skacząc ze spadochronem.

 

Ja miałam taki sen kilka lat temu. Nie pamiętam dokładnie daty, ale podejrzewam, że  był to 2007 lub 2008 rok (byłyśmy wspólnie na filmie „Niczego nie żałuję” o Edith Piaf, stąd pewnie motyw snu). Sen, który zapadł mi głęboko w pamięć i bardzo chciałabym by się powtórzył nie raz. A śniłam o tym, że cudownie poprawną francuszczyzną śpiewałam piosenki Edith Piaf i z mapą w ręku fruwałam po paryskich uliczkach. Od uliczki do uliczki, od muzeum do muzeum, fruwałam i podziwiałam Paryż, choć nigdy w tym mieście nie byłam. Tylko tyle i aż tyle. Aż tyle, bo uczucia, które mnie wówczas przepełniały - lekkość i szczęście rozpierały całe serce i podświadomość. Wspomnienie tych uczuć pozostało po dziś dzień  i tęsknię za nimi czasami. Wiem jedno – była wtedy nieziemsko szczęśliwa, tak prawdziwie i w każdym calu.

A dla Was który ze snów był szczególny, za którym tęsknicie?  

 

 

14:42, fischerwoman
Link Komentarze (6) »
wtorek, 22 kwietnia 2014
Świąteczne tupnięcie nóżką.

Świąteczny klimacik zagęścił się przed samymi świętami – R. zadzwonił do ojca z informacją, że chętnie byśmy do nich wpadli na wielkanocne śniadanie, bo w tym roku zostajemy w P. Teść odparł, że oni się nie spodziewali, że my będziemy i się nie szykują, ale jeszcze pomyślą i my mamy też pomyśleć (cokolwiek było oznaczało, że my mamy pomyśleć).  No dobra. Dla mnie to była jasna informacja,  że ktoś nas u siebie nie chce. Stwierdziliśmy z R. , że skoro w Poniedziałek Wielkanocny są imieniny Bartka, na które i tak przyjadą teściowie i babcia, to my zrobimy śniadanie wielkanocne u nas i imieniny jednego dnia. Śniadanie to nie Wigilia, stwierdziliśmy, że damy radę. Ale niesmak pozostał. Moi rodzice nigdy dzieciom nie odmawiają, zawsze są gotowi i zawsze są szczęśliwi, kiedy mają dom pełen dzieci i wnuków. No cóż.

 

Wielkanoc.

Sytuacja 1 – teściowie i babcia przyjeżdżają do nas na wielkanocne śniadanie. W progu teść zgłasza R. uwagi na temat jego stroju – oczekuje, że R. zmieni spodnie na spodnie w kant ( R. miał założone  ciemnogranatowe materiałowe, ale krój a’la jeansy, czyli kieszenie na pupie). Po wymianie zdań w stylu: „Tato, wybacz, ale mam prawie 40 lat i spodni nie zmienię”  oraz „ "A ja mam ponad 60 lat i każę Ci spodnie zmienić” stanęło na tym , że R. spodni nie zmienił i tylko się wkurzył.  Mój mąż został potraktowany przez swego ojca jak mały Kazio.

Sytuacja 2 – gotowanie jajek na miękko na świąteczne śniadanie. Ponieważ z tym są zawsze cyrki u teściów (teściowa zawsze dostaje po głowie od teścia, że jaja są za bardzo ugotowane a nie są na miękko) poprosiłam u nas teścia, by ugotował jaja po swojemu. Oczywiście odparł, że on odpowiedzialności za jajka nie bierze i niech teściowa gotuje. On może jedynie kontrolować zegar – 1,5 minuty od zagotowania jajek. Ok, przełknęłam odmowę. Teściowa podjęła ten trud. No i się zaczęło gadanie teścia, a jaka woda, a czy jajka z lodówki, czy mają temp. pokojową a dlaczego ocet w wodzie a nie sól, a za dużo wody a jeszcze się nie gotują, będą niedobre itd. Nie wytrzymałam i odparowałam teściowi, by przestał krytykować i się wtrącać, bo już widziałam, że teściowa spięta i ręce się trzęsą. Usłyszałam od teścia ostrzeżenie (moje imię wypowiedziane ostrzegawczym tonem), na co ja poszłam dalej i temat rozwinęłam, że: poprosiłam go o ugotowanie jajek, odmówił, to niech teraz przestanie krytykować i wtrącać się w to gotowanie, bo w każde święta niepotrzebnie robi  tego powodu zamieszanie. Widziałam, że tylko się zapowietrzył, nic nie powiedział, ale przez pół dnia siedział obrażony i prawie ze mną nie rozmawiał. Po 13 latach sprzeciwiłam  się teściowi.

Czasami opadają mi ręce.

Poza tymi sytuacjami reszta świąt cudowna, trochę w trójkę, trochę z sąsiadami. Odpoczynek, luz i radość, że jesteśmy razem. Czyli tak, jak powinno być :)

 

 

14:42, fischerwoman
Link Komentarze (9) »
 
1 , 2