RSS
piątek, 29 maja 2009
Komu w drogę...

 temu czas się pożegnac na 2 tygodnie. Dużo będzie sie działo, postaram się coś skrobnąc od siostry, by choc w telegraficznym skrócie uchwycic te chwile - do wspominek na starosc jak znalazł :). Niby rzadko robie wpisy,ale bedzie mi tego miejsca i Was brakowało :) Zapakowani niemal pod sufit wyruszamy o 6.00 :)

Do zobaczenia wkrótce :)

 

21:39, fischerwoman
Link Komentarze (1) »
czwartek, 28 maja 2009
Wybór padł :)

Po dwóch jazdach próbnych jedna po drugiej, tą sama trasą (kawałek autostrady i miasto) juz wybrałam - biore Golfa - zakochałam sie w tym aucie od odpalenia silnika. Cichutki, niemal sam sie prowadzi, leci jak błyskawica co niestety jest niebezpieczne, bo 140km/h pojawia sie ni stąd ni z owąd :) Najbardziej urzekła mnie cisza podczas jazdy, na luzie miałam wrazenie ze auto mi zgasło. Bardzo stabilny na zakrętach i wylotach z autostrady.Do tego bardzo wysokiej jakosci materiały wykonczeniowe, choc tradycyjnie klasyka i surowosc jak to w grupie VW, obyłam sie z tym w skodzie :) Jedyny minus-bardzo wrazliwa kierownica, wystaczy tknąc a juz wykonuje lekki skret.

Toyota duzo duzo głosniejsza, pracujaca na wysokich obrotach, przy 120km miałam wrazenie, ze zaraz zajezdze silnik, az sie prosiło o kolejny bieg, niestety kolejnym był wsteczny. Sprzedawca poinformował mnie, ze japonskie samochody jezdza na wysokich obrotach i to kwestia przywyczajenia. Kolejny minus-krotki pas - ledwo zapielismy fotelik Bartka, bardzo ciezko odblokowywany hamulec ręczny z plastkiowym przesuwanym czyms. W porownaniu do miekkiego wykonczenia VW w Toyocie duzo plastiku. Z salonu Toyoty wyszłam roczarowana, bo gdybym nie wziela jazdy próbnej, na pewno wybrałabym własnie Aurisa.

Wybór padł - teraz kwestia drugiej oferty z innego salonu VW i zamykamy temat. Niestety, czas oczekiwania na auto - 3 miesiace, a mówi sie ze kryzys....

22:31, fischerwoman
Link Komentarze (3) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 8