RSS
czwartek, 29 lipca 2010
Trafiony i kupiony.

Nie jest idealny, bo ma podłokietniki wykończone drewnem,ale jest zgrabny, czysty i mam nadzieje wygodny - uszak do sypialni :) Nad nim stanie lampa, to bedzie przytulny kącik do zimowego czytania. Miejsce, które zawsze chcialam miec :) Może być?

21:44, fischerwoman
Link Komentarze (7) »
poniedziałek, 26 lipca 2010
Będzie się działo :)

W sierpniu robimy Młodemu pokój. A skoro pójdą wałki w ruch, to padła propozycja, że i naszą sypialnie odświeżymy. Mieszkamy tutaj 5 lat, jednka ciepło kominka rozprowadzone po pokojach robi swoje i na ścianach i na suficie. Do tego i nasza sypialnie i gabinte od samego pocztaku potraktowalismy po macoszemu, musielismy sie wyprowadzic z kawalerki, wiec malowalismy szybko, nie zwracajac uwagi na krzywe tynki. No i po tych latach wychodzi szydło z worka, tu sie cos obsypuje, tam sie cos kruszy. Dlatego musimy te 2 pokoje poprawic. Jest ku temu okazja. Najpierw zrobimy sypialnie, potem Bartka pokoik. Cała sobote siedzielismy wertując czasopisma wnetrzarskie, inetrnet, wymyslajac kolory na sciany, jakies ozdoby, zasłony. Po południu pojechalismy do LM i kupilismy farby, folie, wałki, gips, czyli wszystko to,co sie przyda do wyprostowania i pomalowania scian.

Jako że zawsze marzyłam o fotelu "uszaku" (pan Kondrat na tokowym siedzi w  swoich reklamach) chciałam R. zrobic iniespodzianke i kupic na aukcji,ale ostatecznie sie wygadałam,bo pomyslalam, że możemy takiego poszukać w Czaczu a przeciez tam sama nie pojade. Pojechalismy wiec do Czacza w niedziele po sniadaniu. Tyle sie nasłuchałam o tej wiosce, naprawde bylam pewna,ze cos znajdziemy. Niestety, tak rozczarowana to ja dawno nie bylam. Nie dosc,ze sie zeszlismy okropnie, to jeszcze dochodze do wniosku,ze szkoda bylo naszego czasu na to miejsce, gdzie brodzilismy w błocie wśród rupieci strasznych, choc nie powiem, kilka ładnych mebli widzielismy,ale te ceny! Fotela oczywiscie nie znalezlismy, byl taki jeden prawie idealny,ale kosztowal 400zł, do tego musialby byc poddany renowacji, a to pewnie z 1000zł,wiec zrobiłby sie niezly wydatek. Mialam tez nadzieje kupic rower miejski,ale znowu ceny powaliły mnie na kolana, od 450zł wzwyż (używane). Wyjechalismy stamtąd zmęczeni i zawiedzeni. Cóż, wiecej tam nie pojedziemy. Fotela szukam nadal, a rower kupie zima jak bedzie mniejsze zaiteresowanie.

Tak wiec remont przed nami, ciesze sie,bo chodze wymyslam, głowe mam zaprzątniętą,znowu będzie ładnie w sypialni. Ja jestem typem, który lubi zmiany, cos przestawic, przemalowac, by ciągle coś sie działo. A za 3 lata robimy wielki remont salonu,juz nam switaja pomysły :)

20:05, fischerwoman
Link Komentarze (8) »
 
1 , 2 , 3 , 4